Owen Hargreaves – piłkarz z porcelany wraca na dobre?
Dnia 22 września 2011, kategoria: Premier League | Brak komentarzy »
Owen Hargreaves szturmem zdobył dzisiejsze media. Nie ma w tym nic dziwnego – taki triumf silnej woli nad nader często kontuzjowanym ciałem nie zdarza się często. 30-letni już pomocnik zadebiutował w błękitnych barwach Manchesteru City w najlepszy możliwy sposób, strzelając już w jedenastej minucie przepiękną bramkę z ponad 20 metrów. I trzeba to od razu zauważyć – mowa o zawodniku dalekim od bramkostrzelnego ideału, w końcu w 150 spotkaniach w barwach Bayernu Monachium do siatki trafił zaledwie pięć razy. Zdecydowanie mało, zważając na jego jednak – mimo pozycji boiskowej – dość ofensywne usposobienie. A tu nagle w pierwszym meczu, gdy sporo osób zapomniało o istnieniu tego, skądinąd świetnie zapowiadającego się niegdyś zawodnika, przypomina o sobie.
Niewątpliwie uśmiech po jego występie pojawił się nie tylko na twarzy Manciniego, którego wypowiedź zresztą przytoczymy na koniec, ale też Fabio Capello. Oczywiście zdecydowanie za wcześnie na to, żeby wyrokować czy zaraz Owen nie wróci do gabinetów lekarskich (odpukać!), ale tego rodzaju zawodnik dla reprezentacji Anglii jest po prostu nieoceniony. Włoch jeszcze przed debiutem wypowiedział się, że drzwi do kadry są dla wychowanka Calgary Foothills otwarte. A właśnie, jeszcze a propos bramkostrzelności, to Hargreaves jeszcze nie trafił dla reprezentacji, pomimo 42 występów, może teraz nadchodzi jego czas? Oby, bo to świetny przykład nie tylko dla wszystkich profesjonalnych zawodników (wielki szacunek za pokorę, brak unoszenia się honorem po zrezygnowaniu z jego usług przez Manchester United i zamieszczanie nagrań treningów w internecie, do czego nawet dzisiejsze angielskie gazety nawiązują), ale też wszystkich uprawiających jakikolwiek sport, że po prawie każdej kontuzji, nawet bardzo rozłożonej w czasie, można powrócić. Zdrowia Owen!, bo jesteś potrzebny nie tylko angielskiej piłce.
No i obiecana wypowiedź Manciniego:
- Jeśli on może wrócić i być piłkarzem jakim wcześniej był, to może być znowu ważny także dla Anglii. Cieszę się bardzo z jego powodu. On jest fantastycznym zawodnikiem, może mieć spore znacznie dla nas, jeśli będzie często grał i ominą go kontuzje. On przeszedł to wszystko bez problemów – tutaj nie było problemów w ciągu ostatnich trzech tygodni. Przed meczem zdecydowałem, że zagra pomiędzy 45 a 60 minut, rozegrał 57 minut, więc jestem zadowolony. Dobrze się poruszał i strzelił fantastyczną bramkę. W tym momencie nie jest na liście zawodników zgłoszonych do Ligi Mistrzów, jednak w styczniu może się na niej pojawić. Zostawiliśmy go poza składem, gdyż parę tygodni temu nie znaliśmy jego formy. Teraz zagrał prawi 60 minut i musimy zobaczyć jak się regeneruje. Mamy nadzieję, że będzie dobrze.
nic dziwnego – taki triumf silnej woli nad nader często
kontuzjowanym ciałem nie zdarza się często. 30-letni już
pomocnik zadebiutował w błękitnych barwach Manchesteru City w
najlepszy możliwy sposób, strzelając już w jedenastej minucie
przepiękną bramkę z ponad 20 metrów. I trzeba to od razu
zauważyć – mowa o zawodniku dalekim od bramkostrzelnego ideału,
w końcu w 150 spotkaniach w barwach Bayernu Monachium do siatki
trafił zaledwie pięć razy. Zdecydowanie mało, zważając na jego
jednak – mimo wszystko – dość ofensywne usposobienie. A tu nagle
w pierwszym meczu, gdy sporo osób zapomniało o istnieniu tego,
skądinąd świetnie zapowiadającego się niegdyś zawodnika,
przypomina o sobie. Niewątpliwie uśmiech po jego występie
pojawił się nie tylko na twarzy Manciniego, którego wypowiedź
zresztą przytoczę później, ale też Fabio Capello. Oczywiście
zdecydowanie za wcześnie na to, żeby wyrokować czy zaraz Owen
nie wróci do gabinetów lekarskich (odpukać!), ale tego rodzaju
zawodnik dla reprezentacji Anglii jest po prostu nieoceniony.
Włoch jeszcze przed debiutem wypowiedział się, że drzwi do kadry
są dla wychowanka Calgary Foothills otwarte. A właśnie, jeszcze
a propos bramkostrzelności, to Hargreaves jeszcze nie trafił dla
reprezentacji, pomimo 42 występów, może teraz nadchodzi jego
czas? Oby, bo to świetny przykład nie tylko dla wszystkich
profesjonalnych zawodników (wielki szacunek za pokorę, brak
unoszenia się honorem po zrezygnowaniu z jego usług przez
Manchester United i zamieszczanie nagrań treningów w internecie,
do czego dzisiejsze angielskie gazety nawiązują), ale też
wszystkich uprawiających jakikolwiek sport, że po prawie każdej
kontuzji, nawet bardzo rozłożonej w czasie, można powrócić.
Zdrowia Owen!, bo jesteś potrzebny nie tylko angielskiej piłce.
No i na koniec obiecana wypowiedź Manciniego:
- Jeśli on może wrócić i być piłkarzem jakim wcześniej był, to
może być znowu ważny także dla Anglii. Cieszę się bardzo z jego
powodu. On jest fantastycznym zawodnikiem, może mieć spore
znacznie dla nas, jeśli będzie często grał i ominą go kontuzje.
On przeszedł to wszystko bez problemów – tutaj nie było
problemów w ciągu ostatnich trzech tygodni. Przed meczem
zdecydowałem, że zagra pomiędzy 45 a 60 minut, rozegrał 57
minut, więc jestem zadowolony. Dobrze się poruszał i strzelił
fantastyczną bramkę. W tym momencie nie jest na liście
zawodników zgłoszonych do Ligi Mistrzów, jednak w styczniu może
się na niej pojawić. Zostawiliśmy go poza składem, gdyż parę
tygodni temu nie znaliśmy jego formy. Teraz zagrał prawi 60
minut i musimy zobaczyć jak się regeneruje. Mamy nadzieję, że
będzie dobrze.







